„Na początku było słowo od Autora” [DS 1:1]

I powiedział Delf: „Niech się stanie blog.” I nic się nie stało. I musiał siąść i zacząć pisać.

Postanowiłem zacząć pisać bloga. Nie odczuwałem do tej pory potrzeby dzielenia się moimi przemyśleniami z resztą świata. Już od dłuższego czasu odczuwam natomiast potrzebę regularnego pisania i doskonalenia swojego warsztatu. Ponieważ jednak jestem leniwy, ciężko mi się za coś zabrać, jeżeli nie mam poczucia presji. Pomyślałem więc, że blog utworzony z założeniem codziennych – choćby drobnych – aktualizacji może wytworzyć presję akurat wystarczającą.

Dlaczego jednak nie zdecydowałem się na formę zamkniętą? Na jakiś pamiętnik, w którym notowałbym duperele? Cóż, drugą moją wadą jest głęboka niechęć do robienia rzeczy bezcelowych. Jeżeli już mam coś pisać, dobrze byłoby, żeby istniał choć cień szansy, że ktoś to przeczyta. I że mu się spodoba.

Tak więc, forma otwarta – blog. A co z tematyką? Musiałem wybrać coś, o czym będę mógł pisać regularnie i w sposób – w miarę możliwości – interesujący. Padło na anime (i – pośrednio – mangę). Nie uważam się za jakiegoś eksperta w tej dziedzinie. Wręcz przeciwnie, nie widziałem wielu pozycji „kanonicznych”, na konwencie byłem tylko jednym, na stronach fandomu się nie udzielam, nawet na nich nie bywam. Ale swoje zdanie mam, swoje przemyślenia również. Mogę więc o tym pisać – nie z pozycji znawcy, ale zwykłego, szarego odbiorcy.

Czego można się spodziewać w tym blogu? Po pierwsze, recenzji. Po drugie, prognoz – czyli opinii o cyklach, które nie zostały jeszcze zamknięte, w związku z czym nie można ich jeszcze jednoznacznie ocenić. Po trzecie, felietonów – pod ową szumną nazwą będą się kryły mniej lub bardziej (zwykle mniej) ważkie przemyślenia na przeróżne tematy, oczywiście w jakiś sposób związane z „motywem przewodnim”. Po piąte, dyrdymałów o życiu Autora, których zapewne nie uda mi się unknąć, choć będę się starał. Po ostatnie – różnych innych rzeczy, które jeszcze nie przyszły mi do głowy, lub zachowuję je jako niespodzianki. Innymi słowy – czujcie się ostrzeżeni.

7 Responses to “„Na początku było słowo od Autora” [DS 1:1]”


  1. 1 Aluviel 26.08.08 o 21:18

    Gratuluję zmuszenia się🙂
    albo znalezienia sposobu na zmuszenie się
    ciekawe czy to wypali
    czuj się czytany😛

  2. 2 Delf 27.08.08 o 09:16

    Nie chcesz wiedzieć, ile mi zajęło zebranie się do napisania tego >_<

  3. 3 Aluviel 27.08.08 o 16:14

    spokojnie
    nie od razu autostrady w Polsce zbudowano😛

  4. 4 Meee 27.08.08 o 17:49

    Ej, miałeś się pochwalić

  5. 5 Delf 27.08.08 o 17:59

    A niby dzięki czemu się dowiedziałeś?😛

  6. 6 Ozyg 31.08.08 o 22:35

    Wow, jestem pod wrażeniem i gratuluję wzięcia się, na pewno będę zaglądał.

  7. 7 Delf 01.09.08 o 18:30

    Dziękuję, dziękuję, autografy rozdaję po koncercie😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kategorie

Archiwa


%d bloggers like this: