W samo popołudnie – recenzja mang i anime „Trigun”


Liczba mnoga w tytule tego wpisu nie jest pomyłką. A wszystko zaczęło się od oryginalnej mangi Trigun Yasushiro Nightowa. Serii, która została pogrzebana w roku 1997 po trzech tomach, tworząc zapewne jeden z najbardziej wkurzających cliffhangerów w historii. Na szczęście dla fanów, wkrótce (1998) powstało anime, opowiadające historię Triguna od początku do końca. I na tym by się pewnie skończyło, gdyby nie profesjonalizm Nightowa, który nie chciał zostawiać za sobą urwanej mangi i przekonał swojego nowego wydawcę, by umożliwił mu napisanie kontynuacji. I tak powstał Trigun Maximum, podejmujący opowieść porzuconą w Trigunie (mandze) i doprowadzając ją (w 2007) do finału znanego z Triguna (anime)… Mniej więcej.

トライガン Trigun
トライガン
マキシマム
Trigun
Maximum
Autor mangi: Yasushiro Nightow
Rozdziałów: 21 + 102
Produkcja anime: Madhouse
Reżyseria anime: Satoshi Nishimura
Odcinków: 26

Planeta Gunsmoke jest jedną, niekończącą się pustynią. Większość technologii, która przywiozła na nią ludzi jest zasypana piaskiem, zepsuta, lub też po prostu nikt nie wie jak ją obsługiwać. Całkowitej zapaści technicznej zapobiegają tylko znajdujące się w największych miastach Planty – żywe fabryki. W efekcie ludzkość nie cofnęła się do późnego średniowiecza, a jedynie do czasów Dzikiego Zachodu. W tym świecie żyje sobie spokojnie Vash the Stampede, „Humanoidalny Tajfun”, niezrównany rewolwerowiec, człowiek, który w pojedynkę zrównał z ziemią miasto July, człowiek, za którego głowę wyznaczono nagrodę w wysokości $$60’000’000’000. Vash jest też zagorzałym pacyfistą.

Vash jest zdecydowanie jednym z największych twardzieli w historii mangi i anime – ostatecznie niewielu może się poszczycić byciem zaklasyfikowanym przez firmę ubezpieczeniową jako katastrofa naturalna. Jednakże wizerunek, jaki kreuje swym zachowaniem wydaje się całkowicie przeczyć temu faktowi. Do wszystkiego podchodzi z mieszaniną energii, humoru i naiwności, przywodząc na myśl duże dziecko. Można by powiedzieć, że jest przykładem typowo mangowego nieudacznika. Z tą różnicą, że nieudacznikiem nie jest i kiedy na horyzoncie pojawia się zagrożenie, staje twardo do walki. Po czym zwyciężywszy musi się szybko ewakuować, gdy ludzie zaczną jarzyć, że „to przecież ten facet wart sześćdziesiąt miliardów! Łapmy go!”

Nie można mówić o Trigunie nie wspominając o szalenie ważnej postaci drugoplanowej. Jest to Nicholas D. Wolfwood, podający się za kapłana w rzeczywistości będąc niewiele od Vasha gorszym – lub też o wiele gorszym, zależnie z której strony patrzeć. Wolfwood jest przeciwwagą Vasha – choć podziwia jego ideały, nie wierzy w możliwość ich realizacji. Jest on postacią niezwykle ciekawą – pełną moralnych rozterek i wątpliwości, dzięki którym wydaje się bardziej ludzki niż realizujący swoje nierealne marzenie Vash.

Pierwotne rozerwanie historii na pół (choć w przypadku mangi, druga połowa to tak zwana „większa połowa”) dało ciekawy skutek, widoczny także w anime. Początek jest dość lekką historią, opowiadającą o kolejnych przygodach Vasha. Później następuje załamanie (cliffhanger na końcu mangi), poznajemy tragiczną historię głównego bohatera, rzucającą cień na jego dalsze losy. Reszta historii (zarówno w retrospekcjach, jak i w dalszym ciągu) jest już nieco bardziej poważna i poruszająca, choć bynajmniej nie ciężka czy pozbawiona gagów. Warto wspomnieć, że o ile Trigun Maximum trzyma się kluczowych wydarzeń z anime, Nightow jednak rozbudował je niesamowicie, przy okazji pogłębiając bohaterów – zarówno Vasha i Wolfwooda, jak i głównego antagonisty, Knivesa.

Manga
Trigun w encyklopedii ANN
.
.

Anime
Trigun w encyklopedii ANN
Trigun na AniDB
Opening na YouTube
Ending na YouTube
„Genocide Song” na YouTube
Rekomendacje Anime-Planet

2 Responses to “W samo popołudnie – recenzja mang i anime „Trigun””


  1. 1 Pawlit 30.12.08 o 18:52

    Pawlit’s Seal of Approval.
    Zamiast cisnąć srogo na ‚Sayonare…’ trzeba bylo polecić z całego serca właśnie ‚Triguna’.
    It’s like ‚Slayers’
    With GUNS !
    AND TEN TIMES MORE AWESOME !1

  2. 2 Delf 31.12.08 o 18:56

    NIE OGLĄDAŁEŚ TRIGUNA?!
    Nie rozmawiam z tobą!

    Zaraz, mówisz, że teraz oglądnąłeś Triguna? Cały plan spalił na panewce😦


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kategorie

Archiwa


%d bloggers like this: