Przez świdry do gwiazd – recenzja anime „Gurren Lagann”

Nie wiem, czy oprócz mnie jest wielu ludzi, którzy naprawdę doceniają sztukę tworzenia tytułów. Jak wie każdy, kto czytał „Czarnoksiężnika z Archipelagu”, siła rzeczy tkwi w jej imieniu. Nazwa określa istotę. A tytuł ma za zadanie przyciągać uwagę. Zarówno dobrym pomysłem, ciekawym doborem słów, jak i czymś tak wydawałoby się prozaicznym jak brzmienie i rytm. Kiedy natknąłem się na tytuł Tengen toppa Gurren Lagann, wiedziałem, że po prostu muszę to obejrzeć…

天元突破グレンラガン
(tengen toppa gurren lagann)
(Przeszywający niebiosa Gurren Lagann)
Produkcja: Gainax
Reżyseria: Hiroyuki Imaishi
Liczba odcinków: 27

Historia Gurren Lagann rozpoczyna się głęboko pod ziemią, w całkowicie odciętej od świata zewnętrznego osadzie. Główni bohaterowie to nieśmiały chłopak imieniem Simon pracujący jako wiertniczy, oraz jego najlepszy i zarazem jedyny przyjaciel Kamina (nie licząc małej kreto-świnki imieniem Boota), zarozumiały młody buntownik, marzący o wyrwaniu się na powierzchnię. Jego życzenie spełnia się, gdy podczas trzęsienia ziemi wali się sufit, a z góry spada ogromny i wrogo nastawiony mecha, oraz walcząca z nim dziewczyna, karząca się nazywać Yoko. Wykorzystując znaleziony przez Simona wielce tajemniczy świder, oraz jeszcze bardziej tajemniczą twarz (w istocie małego mecha), bohaterowie wyrywają się wreszcie na wolność…

Poświęciłem na fabułę więcej miejsca niż zwykle, a i tak nie jest to nawet początek streszczenia wprowadzenia – trzeba przyznać, że rozwój fabuły w TTGL jest czymś naprawdę wielkim. Owszem historia nie jest może strasznie skomplikowana, czy zakręcona (choć parę naprawdę sporych zwrotów się znajdzie), ale cały czas coś się dzieje, a właściwie wszystko pcha fabułę do przodu, rzadko kiedy zdarzają się okresy stagnacji. Najgorszy pod tym względem jest odcinek 6, zawierający dużo niepotrzebnych powtórzeń z poprzednich odcinków i nikomu niepotrzebny odcinek 16 będący *jedynie* streszczeniem dwóch pierwszych łuków fabularnych.

Charakterystyczną cechą tego anime jest świetne stopniowanie epickości – bohaterowie zaczynają zaledwie z jednym mecha, a ostatnie bitwy toczą się na skali nawet nie tyle międzygalaktycznej, co międzywszechświatowej. Może to brzmieć idiotycznie, ale oglądając anime nie odnosi się takiego wrażenia – kolejne etapy walki bohaterów wynikają w sposób całkowicie logiczny z poprzednich i nic nie dzieje się na siłę, dzięki czemu końcowy efekt wydaje się czymś niemal naturalnym. Twórcom udało się też uniknąć przesadnego patosu, stosując dużą dozę humoru, dzięki któremu mogli pozwolić sobie na sporą przesadę bez popadania w śmieszność.

Głębi TTGL nadają nie tylko sceny naprawdę dramatyczne – zarówno śmierć postaci jak i poważne kryzysy osobowościowe – ale także pewne powtarzające się symbole i metafory. Całe anime kręci się wokół motywu spirali (dowcip niezamierzony) i związanyego z nim catchphrase: „Twój świder jest tym, który przeszyje niebiosa!” Głównym tematem i zarazem przesłaniem Gurren Lagann jest wiara w siebie i wola walki, co obrazuje znak rozpoznawczy anime – okrzyk „Myślisz, że z kim do diabła masz do czynienia?”

Gurren Lagann w encyklopedii ANN
Gurren Lagann na AniDB
Opening 1 na YouTube
Ending 3 na YouTube
Rekomendacje Anime-Planet

0 Responses to “Przez świdry do gwiazd – recenzja anime „Gurren Lagann””



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kategorie

Archiwa


%d bloggers like this: