Jasna strona życia – recenzja anime „Melancholia Haruhi Suzumiyi”

Generalnie jestem dość sceptyczny w stosunku do produkcji, które opiewają wszyscy wkoło. Nie, żebym się uważał za jakiegoś guru o guście lepszym od „ogółu społeczeństwa”, po prostu bardzo nie lubię zawodu jakiego często doznaję, gdy coś jest przereklamowane. A ponieważ Haruhi wychwalali wszyscy, trzymałem się od tej serii z dala dość długo. Aż w końcu obejrzałem Lucky Star – późniejsze anime tego samego studia, w którym nawiązań do Haruhi jest od groma – i stwierdziłem, że trzeba by się zorientować, o co biega. Zacząłem więc przeglądać materiały dostępne w Internecie i doznałem lekkiego szoku. Albowiem znajdowały się wśród nich spisy, sortujące odcinki chronologicznie…

涼宮ハルヒの憂鬱 The Melancholy of Haruhi Suzumiya
(suzumiya haruhi no yūutsu) Melancholia Haruhi Suzumiyi
Produkcja: Kyoto Animation
Reżyseria: Tatsuya Ishihara
Liczba odcinków: 14
Polski wydawca: Anime-Virtual
Odcinków w Polsce: 8 (2 DVD)

Haruhi jest zwykłą uczennicą zwykłego ogólniaka, która jednak marzy o rzeczach niezwykłych – konkretnie o kosmitach, psionikach i podróżnikach w czasie. W celu poszukiwania tychże założyła klub szkolny o (nie)wiele mówiącej nazwie SOS-dan („Brygada SOS”). Do współpracy zostaje siłą wciągnięty jej kolega z klasy o przezwisku Kyon, który jest pragmatyczny i zjawiskami paranormalnymi się nie interesuje…

O fabule tyle. Dlaczego tak mało? Cóż, połowa przyjemności z oglądania Haruhi płynie właśnie ze stopniowego poznawania historii i uważam, że *jakiekolwiek* dodatkowe informacje są niewskazane. Dlatego nie napiszę ani słowa o trzech pozostałych członkach klubu, widocznych na arcie zamieszczonym na początku tego wpisu. W ogóle nie podam więcej konkretów o postaciach, poza tym, że są świetnie pomyślane. Druga połowa wspomnianej przyjemności to właśnie poznawanie bohaterów.

Ale wróćmy na chwilę do chronologii. Cała historia jest opowiadana z punktu widzenia Kyona, którego głos słyszymy dość często z offu, w charakterze narratora, co zresztą jest dokładnym odwzorowaniem oryginału (light novels). Kolejne odcinki tworzą spójną opowieść, która jednak nie pokrywa się z tak zwaną chronologią wewnętrzną – czyli niektóre wydarzenia przedstawione są nam wcześniej, mimo iż zaszły później. Może się to wydawać bezsensowne, ale w rzeczywistości jest bardzo zmyślnym zabiegiem, czyniącym historię znacznie ciekawszą. I poprawnie skonstruowaną, gdyż ostatni, kulminacyjny odcinek według chronologii wewnętrznej znajdowałby się mniej więcej w połowie…

Napisałem już sporo, a jednocześnie przekazałem bardzo niewiele. Jakie właściwie jest to anime? Przy takiej ekscentryczności nikogo chyba nie dziwi, że trudno je zaszufladkować, jednak można chyba bezpiecznie powiedzieć, że jest to komedia. Anime to jest jednak pełne nie tyle humoru, którego oczywiście również nie brakuje, co radości i ciepła. Szczerze mówiąc, trudno o coś bardziej radosnego. Melancholia… jest więc wprost idealna na melancholię właśnie, kiedy na poprawę humoru potrzebujemy czegoś łagodnego, a nie wstrząsającego.

Melancholia Haruhi Suzumiyi w encyklopedii ANN
Melancholia Haruhi Suzumiyi na AniDB
Ending na YouTube
Rekomendacje Anime-Planet

1 Response to “Jasna strona życia – recenzja anime „Melancholia Haruhi Suzumiyi””


  1. 1 Zaratur 23.01.11 o 13:59

    Witam, bardzo fajny blog🙂
    Zapraszam na http://www.urusai.pl , tworzony jest tam dział z recenzjami!
    Właśnie poszukują osób, które piszą recenzje anime, zachęcam😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kategorie

Archiwa


%d bloggers like this: