Prawo Godwina – prognoza mangi „Hellsing”

Stare chińskie przysłowie głosi: „Nie ocenia się książki po okładce.” Jakkolwiek prawdziwość tego głębokiego stwierdzenia jest z pewnością niepodważalna, spece od marketingu już dawno odkryli, że należałoby je uzupełnić słowami: „ale często ocenia się po okładce, czy w ogóle warto się fatygować otwieraniem książki.” Mimo, że może wydawać się to niesprawiedliwe, książka z lepszą okładką ma znacznie większe szanse zainteresować przypadkowego przechodnia. Oczywiście kluczem do sukcesu jest przykucie w pierwszych zdaniach uwagi owego przechodnia, aby zdecydował się książkę kupić, ale dobra okładka zdecydowanie zwiększa szansę, że przechodzień te kilka zdań przeczyta… Tak właśnie poznałem Hellsinga – okładka tomiku leżącego w kiosku wpadła mi w oko, przeczytałem kilka pierwszych stron i zdecydowałem się go kupić.

ヘルシング Hellsing
Autor: Kohta Hirano
Obecnie rozdziałów: 92
Polski wydawca: J.P.Fantastica
Tomów wydanych: 9
Prognoza na bazie: 8 tomów

Wampiry są wśród nas. Przeważnie kryją się w cieniach, czasem jednak wychodzą na żer, zagrażając ludziom. Na świecie ich tępieniem zajmuje się głównie ściśle tajny watykański Wydział XIII, zwany „Iscariote”. Ich obszar działania nie obejmuje jednak Wielkiej Brytanii – ziem angielskiej królowej broni przed umarlakami Zakon Rycerski Kościoła Anglikańskiego, znany także – od nazwiska rodu który go założył i nadal prowadzi – jako „Organizacja Hellsing”, lub po prostu „Hellsing”. Hellsing ma wyjątkowego asa w rękawie. Jest nim Alucard, najpotężniejszy wampir jaki kiedykolwiek stąpał po ziemi. A jakby zwykłych wampirów i niezbyt go miłujących agentów Watykanu było mało, będzie musiał zmierzyć się z horrorem przeszłości w postaci niedobitków Trzeciej Rzeszy…

Hellsing jest utworem z pogranicza akcji, horroru i czarnej komedii. Ze względu na pierwszy, a zwłaszcza drugi aspekt nie polecam go ludziom o słabych nerwach, tudzież żołądkach. Krew, flaki, odcięte kończyny i inne przejawy przypadkowej brutalności są tu na porządku dziennym. Nie są to zresztą jedyne kontrowersyjne elementy fabuły – już na samy wstępie trafiamy na przypomnienie, że „treści zawarte w poniższej pozycji są fikcją” i jest ono jak najbardziej na miejscu. Aż dziw, że jeszcze żadna polska telewizja nie zrobiła wokół tej mangi afery.

Wracając do motywów horroru – zastosowano tutaj ciekawe odwrócenie ról. Zwykle główni bohaterowie horrorów są prześladowani przez czające się na nich Zuo i Mhrok. Tutaj natomiast główny bohater, czy raczej anty-bohater, to Zuo i Mhrok we własnej osobie i to on zajmuje się prześladowaniem. Wprawdzie Alucard w teorii służy ludziom, ale czytelnik dość szybko zostaje pozbawiony złudzeń na temat swojej pozycji w łańcuchu pokarmowym. Obserwując kolejne masakry przychodzące wampirowi z nadzwyczajną łatwością czytelnik odczuwa wobec niego rosnącą mieszaninę podziwu i lęku. A kiedy rozpoczyna się prawdziwa wojna, zdaje sobie sprawę, że żadnej z trzech stron konfliktu nie może nazwać własną.

Hellsing nie jest jednak w żadnej mierze horrorem poważnym, więc jeżeli ktoś szuka prawdziwej powieści grozy, będzie musiał szukać dalej. Głównym motorem napędowym są tu efektowne walki oraz nieco grobowe poczucie humoru, szczególnie w wykonaniu wiecznie zadowolonego z siebie Alucarda. Znajdą tu coś dla siebie przede wszystkim fani ciętego języka i „one-linerów”, choć nie zabrakło też bardziej prostolinijnego humoru, najczęściej powiązanego ze zmianą stylu graficznego na mocno uproszczony i zdeformowany. Stanowi on spory kontrast z resztą rysunków, które są naprawdę efektowne – jest to zdecydowanie jedna z mocniejszych stron serii.

Hellsing w encyklopedii ANN

2 Responses to “Prawo Godwina – prognoza mangi „Hellsing””


  1. 1 Meee 17.09.08 o 09:16

    Osobiście zamieniłbym ‚horror’ na ‚gore’, ale w końcu to ja się tutaj nie znam😉

  2. 2 Delf 17.09.08 o 20:22

    Już raz przerabiałem dyskusję pod tytułem „czy Hellsing jest horrorem?” i mi wystarczy do końca życia.
    Moim zdaniem jest. W recenzji wyrażam tylko i wyłącznie swoje zdanie. Można się z nim zgadzać, można się nie zgadzać.
    Myślę jednak, że napisałem jasno, o jaki rodzaj horroru mi chodzi, więc nie powinno być problemów z nadinterpretacją.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kategorie

Archiwa


%d bloggers like this: