Umowa o pracę na czarno – recenzja anime Darker than Black

Anime, jak wiadomo, powstaje głównie na potrzeby telewizji, co stawia przed twórcami pewne ograniczenia techniczne. Chyba najistotniejszym jest konieczność trzymania się około dwudziestominutowej długości odcinka (z obowiązkową przerwą na reklamy w połowie). Ale nie ma takiej przeszkody, której nie dałoby się przeskoczyć. Twórcy Sayonara zetsubō sensei, dla przykładu, zabawili się w krótką formę i robili dwa odcinki w jednym. Autorzy Darker than Black poszli w przeciwnym kierunku – każdy odcinek (za wyjątkiem trzech ostatnich) jest podzielony na dwie części. Tak więc seria ma teoretycznie 25 odcinków, w praktyce zaś tylko 14. Przypuszczam, że oglądając ją regularnie w telewizji można uświerknąć, z cliffhangerem dokładnie co dwa odcinki.

Darker than Black -黒の契約者- (kuro no keiyakusha) (Ciemniejszy niż czerń) (-Mroczny Kontrahent-)
Produkcja: BONES
Reżyseria: Tensai Okamura
Liczba odcinków: 25

Przed dziesięcioma laty, na Ziemi zaczęły dziać się dziwne rzeczy. W przeciwieństwie do utartego zwyczaju, zadziały się najwyraźniej dość gwałtownie, wprawiając wszystkich w stan głębokiej konfuzji. Pierwszym efektem było pojawienie się dwóch stref, powiedzmy, „niestabilnej rzeczywistości” (skojarzenia z Zoną Strugackich są jak najbardziej na miejscu) – Bramy Piekieł w okolicach Tokio i, obecnie już nieistniejącej, Bramy Niebios w Ameryce Południowej. Druga istotna zmiana dotknęła nocne niebo. Prawdziwe gwiazdy zostały przesłonięte, a na nieboskłonie widnieją teraz całkiem nowe. A z każdą związany jest człowiek o nadprzyrodzonych zdolnościach. W ramach promocji na fabułę poświęcę dwa akapity. Pierwszy był o świecie, drugi będzie o bohaterach. Sednem całej historii są Kontrahenci, czyli wspomnieni wcześniej ludzie o nadprzyrodzonych zdolnościach. Ich nazwa wzięła się od Kontraktu, który każdy musi wypełniać – za użycie swojej mocy, Kontrahent musi uiścić Zapłatę, wykonując jakąś konkretną czynność. Moc jest unikalna dla każdego Kontrahenta, może być to umiejętność przejmowania ciał innych ludzi, wytwarzanie energii elektrycznej, płomieni, wody, czy niskiej temperatury. Limitem jest tylko konieczność dokonania równie unikalnej Zapłaty – może to być picie alkoholu, układanie kamieni w prostokąt, pisanie wierszy… Jedną cechą, która łączy Kontrahentów, jest utrata ludzkich uczuć i posługiwanie się wyłącznie zimną kalkulacją. Czyni ich to idealnymi kandydatami na zabójców i szpiegów, z czego skrupulatnie korzystają agencje wywiadowcze i syndykaty przestępcze. Ufff… Dwa akapity za nami, a nie wyszliśmy poza ogólniki. Ale to nic. Nie ma potrzeby wymieniać postaci, wystarczy wiedzieć, w jakim świecie żyją. I że są dobrze zaprojektowane. Jak zresztą cały świat. Świadczy o tym choćby fakt, że pisać o nim można by dużo, wiele więcej, niż już to zrobiłem, a jednocześnie nie jest on nadmiernie skomplikowany. Co więcej, ile by o nim nie pisać, nie przestaje być tajemniczy, głównie za pomocą sprytnego zabiegu nie zamieszczania zbędnych wyjaśnień. Wyjawiane jest to, co ma znaczenie dla fabuły, a nie jakiego kleju użyto do złożenia rekwizytów. O tym anime mógłbym pisać jeszcze dużo, tylko nie bardzo jest o czym. Nie dlatego, że jest ono nieciekawe, nijakie, czy nudne. Wręcz przeciwnie. Jest po prostu tak dobre, że rozpisywanie się o nim mija się z celem. Animacja BONES jak zwykle rządzi, fabuła jest świetna, świat jest świetny, postacie są świetne, muzyka (Yoko Kanno!) jest świetna… No i o czym tu pisać? Jedyne, co można wytknąć twórcom, to niekiedy nieco bezczelny product placement. Pizza Hut ma chyba jakieś dalekosiężne plany co do Japonii. Żeby jednak nie kończyć jakimiś smutnymi rozważaniami o komercji (tak jakby twórcy anime pracowali charytatywnie), dodam jeszcze jedną rzecz, o której bez wątpienia warto wspomnieć. Darker than Black ma jedno z najlepszych zakończeń jakie kiedykolwiek widziałem. Nie tylko w anime, ale w ogóle.

Darker than Black w encyklopedii ANN
Darker than Black na AniDB
Opening 1 na YouTube
Opening 2 na YouTube
Rekomendacje Anime-Planet

1 Response to “Umowa o pracę na czarno – recenzja anime Darker than Black”


  1. 1 mizuumi 29.08.09 o 14:57

    Przeglądarka etykiet w wordpressie to bardzo ciekawa funkcja, aż dziw bierze, że ją odkryłam dopiero teraz o.O

    No ale przechodząc do tego, co chcę powiedzieć;p Zauważyłam recenzję DTB więc sobie myślę napiszę, co sądzę, ale że napisałam wszystko w recenzji na blogu, to mi się nie chce przepisywać i powtarzać tego samego xD Jedynie powiem, że czekam na drugą serię, która już niebawem i naprawdę polecam to anime:)

    A teraz idę pobuszować po Twoim blogu xD


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kategorie

Archiwa


%d bloggers like this: