Śmierć i pożyczki – recenzja anime „Zombie-Loan”

Zombie-LoanZe względu na liczbę odcinków, serie anime można podzielić na: za długie, długie, krótkie i za krótkie. Fakt, że seria jest długa lub krótka nie jest niczym złym. Gorzej, gdy seria jest za długa i – choć dobra – ciężko ją obejrzeć w całości. Jeszcze gorzej jednak, gdy seria jest za krótka. Ekranizacja Zombie-Loan jest niestety takim właśnie przypadkiem – zawiera dwa łuki fabularne, stanowiące zaledwie przygrywkę do trzeciego… którego nie ma.

ゾンビローン Zombie-Loan
Produkcja: XEBEC M2
Reżyseria: Akira Nishimori
Liczba odcinków: 11 + 2

Kiedy umiera człowiek, jeden z Bogów Śmierci przybywa, by odesłać jego duszę do zaświatów. Czasami jednak, jeżeli człowiek posiada wielką chęć życia, uprzedza go Przewoźnik Bekkō z agencji Z-Loan i oferuje denatowi… pożyczkę. Bekkō ma bowiem uprawnienia pozwalające mu zamienić zmarłego w sankcjonowanego zombie. Jeżeli zombie odda pełną kwotę wróci do normalnego życia. Jeżeli spóźni się z choćby jedną ratą, na zawsze odejdzie na drugą stronę. Ponieważ wartość ludzkiego życia jest iście astronomiczna, większość zadłużonych zarabia jako łowcy nagród – eliminując „nielegalnych” zombie.

Chika i Shito.

Starsky i Hutch... Eee, chciałem powiedzieć: Chika i Shito.

Shito Tachibana i Chika Akatsuki, licealiści którzy rzekomo cudem ocaleli z wypadku autokaru, pracują razem, by odrobić swój dług w Zombie-Loan. Roztrzepany i energiczny Chika wydaje się pasować do zwykle spokojnego i nieco pedantycznego Shito jak pięść do nosa i rzeczywiście chłopaki niezbyt się lubią, często przechodząc do rękoczynów. Są jednak na siebie skazani – w wyniku „drobnej” pomyłki Bekkō, Chika ma teraz prawą dłoń Shito – i vice versa. Podczas jednego z ich polowań natrafia na nich główna bohaterka, Michiru, która widzi ciemne pierścienie otaczające szyje ludzi bliskich śmierci i całkowicie czarne na szyjach tych, którzy już nie żyją. Wkrótce potem okoliczności zmuszają ją do pomocy chłopakom…

Jak widać podanie komuś pomocnej dłoni można rozumieć bardzo dosłownie.

Jak widać podanie komuś pomocnej dłoni można rozumieć bardzo dosłownie.

Zombie-Loan jest dość typowym reprezentantem shōnen, choć jest tu nieco więcej gadania i nieco mniej walk niż w innych produkcjach tego typu. Czasami można wręcz odczuć, że sceny walki są zbyt krótkie i jest ich zbyt mało, co zapewne wynika po części z ograniczenia do jedenastu odcinków (plus dwóch dodatkowych w wersji DVD). Jest to jednak anime dość inteligentne – choć zdecydowanie nie wybitne – i zawierające parę naprawdę fajnych pomysłów, jak choćby konieczna przed przystąpieniem do walki wymiana dłoni między bohaterami, nie wspominając o samej koncepcji nie-życia na kredyt. Postaci również są ciekawe, nawet jeżeli nie należą do najbardziej oryginalnych na świecie. Zombie-Loan jest więc warte chwili uwagi, choć do czołówki mu zdecydowanie daleko.

Zombie-Loan w encyklopedii ANN
Zombie-Loan na AniDB
Opening na YouTube
Ending na YouTube
Rekomendacje Anime-Planet

0 Responses to “Śmierć i pożyczki – recenzja anime „Zombie-Loan””



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kategorie

Archiwa


%d bloggers like this: