Sen motyla – recenzja anime „Chaos;Head”

Chaos;HeadTa recenzja miała pierwotnie powstać wkrótce po emisji ostatniego odcinka Chaos;Head, którą to serię – o dziwo – oglądałem na bieżąco. Niestety zamieszanie wokół rozpoczętego remontu połączone z widmem nadciągającej sesji, sezonem zaliczeń i generalnym brakiem sił na robienie czegokolwiek sprawiło, że „lekko” się obsunęła. Mimo to, jest to bez wątpienia jedna z najmniej spóźnionych recenzji na tym blogu. Strach pomyśleć – może kiedyś naprawdę będę pisać recenzje na drugi dzień po obejrzeniu ostatniego odcinka jakiejś nowości?

カオス;ヘッド Chaos;Head
Produkcja: MADHOUSE
Reżyseria: Takaaki Ishiyama
Liczba odcinków: 12

Takumi Nishijō zdecydowanie nie jest wzorcowym przykładem ucznia szkoły średniej. Mieszka samotnie w niewielkim baraku, izolując się od świata. Nie jest na pewno jedynym nastolatkiem, który większość czasu poświęca na gry MMO i anime, jednak raczej niewielu ludzi posuwa się do opracowania grafiku minimalizującego lekcje, na których musi być obecny, żeby nie wylecieć ze szkoły. Na dokładkę Takumi cierpi na urojenia, do których zresztą zdążył się już przyzwyczaić, a nawet je polubić. Jego codzienne życie dla osoby postronnej jest niewyobrażalnie wprost nudne – do momentu, gdy zostaje on wplątany w serię tajemniczych morderstw. Wkrótce przyjdzie mu coraz częściej kwestionować, co jest prawdą, a co złudzeniem…

Prawdziwy Mężczyzna nie sprząta swojego pokoju, jeżeli wciąż może kłaść rzeczy na podłodze.

Prawdziwy Mężczyzna nie sprząta pokoju, dopóki można położyć coś na podłodze.

Chaos;Head jest anime bardzo… specyficznym. Jeżeli komuś przypadnie do gustu mocno paranoiczny klimat, dodatkowo podszyty psychodelią, opakowany w tajemnicę i przewiązany wstążką, będzie bawił się świetnie obserwując zachowanie bohatera, kwestionując jego stan psychiczny, oraz próbując zrozumieć co tu się u diabła wyprawia. Z drugiej strony z pewnością dla wielu cała ta otoczka okaże się ciężkostrawna i swoją przygodę zakończą po pierwszym odcinku. Główny bohater jest niestety raczej antypatyczny, co nie zachęca do śledzenia jego losu, a nieliczne postacie drugoplanowe nabierają głębi dopiero po pewnym czasie, jeśli w ogóle.

?

Dedukuję, że w tym pokoju mieszka otaku, mój drogi Watsonie.

Największym bólem Chaos;Head jest fakt, że genialny klimat maskuje przeciętną fabułę. Historia jest szyta nićmi grubości lin okrętowych, jednak jeżeli wciągnie kogoś na początku, będzie mógł przymknąć na to oko. Przynajmniej do jednego z końcowych odcinków. Ponieważ jak to w kryminałach bywa, kiedy już dowiemy się, że to lokaj zabił, w zasadzie nie ma nic do dodania. Epicka walka ze szwarccharakterem może byłaby ciekawa, gdyby była mniej przewidywalna i bardziej epicka. Do tego ostatnie odcinki zraziły mnie bezmyślnym epatowaniem przemocą, włącznie z prawdopodobnie najbardziej obrzydliwą sceną jaką do tej pory widziałem. Aż dziw bierze, bo przez większość serii brutalność jest zgrabnie wykorzystywana do posunięcia do przodu fabuły, przy jednoczesnym budowaniu napięcia i klimatu.

Korespondencyjny kurs akupunktury nie był chyba jednak najlepszym pomysłem.

Korespondencyjny kurs akupunktury nie był chyba najlepszym pomysłem...

Chaos;Head w encyklopedii ANN
Chaos;Head na AniDB
Opening na YouTube
Ending na YouTube
Rekomendacje Anime-Planet

2 Responses to “Sen motyla – recenzja anime „Chaos;Head””


  1. 1 Shouri 06.03.09 o 20:43

    Witam ^^
    Zauważyłam recenzję „Chaos;Head” i nie mogłam się powstrzymać żeby nie dodać swoich „trzech groszy”😉
    Mam podobną Twojej opinię odnośnie tej serii. Większość ludzi rozpływa się nad wspaniałością tego anime, ale ja uważam, że może faktycznie warto było na nie rzucić okiem lecz nie prezentuje ono sobą niczego aż tak wielkiego.
    Na końcówce się zawiodłam – ot, wszystko się skończyło po kilku chwilach i brakowało epiki, o której wspomniałeś. Cały czas miałam nadzieję, na jakąś niesamowitą bitwę, a tu guzik.
    Czytając zapowiedzi spodziewałam się bardziej psychodelicznego nastroju niż ecchi omamy. Bohater za to był całkiem ciekawy. Maniakalny-otaku-gracz-nieudacznik to coś czego jeszcze nie widziałam🙂
    W ogólnym rozrachunku 7/10 – niezłe, ale bez rewelacji🙂

    Pozdrawiam ^^

  2. 2 Prastor 18.01.11 o 13:55

    Witam, bardzo fajny blog🙂
    Zapraszam na http://www.urusai.pl , tworzony jest tam dział z recenzjami!
    Właśnie poszukują osób, które piszą recenzje anime, zachęcam😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kategorie

Archiwa


%d bloggers like this: